sobota, 25 lipca 2015

4. Recenzja książki: Hopeless - Colleen Hoover


Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa. To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans - wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.

Sięgnęłam po Hopeless przede wszystkim ze względu na dużą ilość pozytywnych opinii. Nie miałam pojęcia co niezwykłego jest w tej książce i dlaczego tak wiele osób się nad nią zachwyca, bo jak dotąd żyłam w przekonaniu, że to zwykła młodzieżówka. Jak widać, bardzo się myliłam.

Colleen Hoover stworzyła coś innego. Fabuła wydaje się oklepana i przyznam, że taka była, ale tylko na początku. Później autorka zaserwowała czytelnikom coś niesamowicie zaskakującego, co kompletnie zbiło mnie z nóg. W ogóle nie miałam pojęcia, że Hopeless w taki sposób się zakończy i jedno trzeba przyznać autorce: mimo banalnej fabuły, książka ma w sobie aurę tajemniczości. Nie nudzi się, często rozśmiesza i jak już wspomniałam - ogromnie zaskakuje.

Autorka operuje łatwym i przyjemnym stylem pisania, dzięki czemu książkę przeczytałam w zaledwie kilka godzin. Nie mogłam uwierzyć, że to już koniec, bo mimo iż książka zawiera prawie 430 stron uwinęłam się z nią naprawdę szybko. Wszystko poznajemy z perspektywy głównej bohaterki. Nie mam pojęcia, co odróżnia ją od bohaterek z pozostałych młodzieżówek, ale wiem, że jest to przede wszystkim wrażliwość i sposób, w jaki opisuje Sky swoje uczucia. Mimo mojego zaskoczenia bardzo się z nią związałam, dlatego z niecierpliwością czekam na kontynuację Hopeless, którą za niedługo będę miała okazję przeczytać. Sky jest bardzo wyrazistą i wspaniałą postacią, dlatego powieść jest tak bardzo emocjonalna i wzruszająca. Nic nie jest tu na siłę i wymuszone. Wydaje mi się, że Sky jest sama w sobie jest nie do podrobienia, bowiem nigdy nie czytałam książki z tak inną, a zarazem unikalną główną bohaterką. Podobała mi się jej upartość, wrażliwość, szczerość, a przede wszystkim poczucie humoru. 

Zawsze denerwowały mnie płytkie i nijakie postacie, które tylko i wyłącznie nadają się do zapełnienia kolejnych stron książek. W Hopeless na szczęście tego nie było, każdy bohater został świetnie wykreowany i ciekawie przedstawiony. Wszystkie postacie wnosiły coś do książki, a większość z nich naprawdę polubiłam. Co do Holdera (czyli amanta głównej bohaterki) nie mam większych zastrzeżeń, jednak nie jest to postać, którą darzę tak wielkim uwielbieniem w taki sposób jak Sky. Po prostu był w porządku, ale też nie było wielkiego wow. Jak na amanta głównej bohaterki może być, jednak, jak mówię, nic szczególnego w porównaniu z Jacem z Darów anioła (tak, musiałam porównać obie te postacie). Chłopak nie wzbudzał jednak we mnie negatywnych emocji, jedynie (bardzo rzadko) lekką irytację. W Holderze najbardziej pokochałam jego poczucie humoru, które było naprawdę genialne. 


Hopeless jest powieścią dającą wiele do myślenia, jednak nadal nie rozumiem fenomenu tej książki. Owszem, jestem bardzo miło zaskoczona tą lekturą. Wywarła ona na mnie wiele emocji oraz zżyłam się z główną bohaterką, jednak nie czuję, aby ta książka wniosła coś więcej do mojego życia. Była przyjemna i wzruszająca, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że Hopeless zalicza się do moich ulubionych. Coś mi w niej brakowało, nie mam tylko pojęcia czego. Mimo wszystko książka jest godna polecenia, może na was wywarła większe wrażenia?

Reasumując, Hopeless to zaskakująca i pełna emocji powieść, którą każdy miłośnik romansów musi przeczytać. Wbrew pozorom nie jest to zwykła młodzieżówka, jednak na mnie nie wywarła aż takiego dużego wrażenia. Książka na każdym kroku zaskakuje, wzrusza i śmieszy. Lekko i przyjemnie się ją czyta, a dzięki głównej bohaterce, Hopeless jest nietuzinkową powieścią. Nie mogę się doczekać kontynuacji, czyli Losing Hope, więc mam nadzieję, że i tamtej będę mogła wystawić pozytywną ocenę. Hopeless naprawdę wzrusza, dlatego jeśli zastanawiacie się, czy warto po nią sięgać - z pewnością mówię tak, bo naprawdę warto!

25 komentarzy:

  1. Właśnie skończyłam dziś Losing hope i poznanie tej historii oczami Holdera było ciekawym doświadczeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a więc druga część nie będzie z perspektywy Sky? Trochę mnie to zaskoczyło, ale pozytywnie :)

      Usuń
  2. Mam nadzieje, że za niedługo uda mi się przeczytać tą książkę! :)

    http://reading-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam styczności z twórczością tej autorki ale słyszałam o niej tyle dobrego że niedługo zamierzam to zmienić

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno czytałam i troszkę mnie ta lektura rozczarowała, ale w ogólnym rozrachunku książkę odebrałam pozytywnie ;)
    A co do Holdera to cóż, mi on skradł serce bez reszty ;) Kolejny mąż do kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam twórczość Pani Hoover, bo książki, które tworzy są perełkami wśród gatunku New Adult :)
    "Hopeless" jak i kontynuacja (ta sama historia, tylko z punktu widzenia Holdera) - "Losing Hope" wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie! Uwielbiam te książki!
    Polecam Ci "Maybe someday" również tej autorki. Powieść z pozoru może wydawać się zwyczajna, ale Pani Colleen ma talent to tworzenia wątków, na które nikt jeszcze nie wpadł, a są naprawdę genialne.
    Czytelniczego dnia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maybe someday mam zamiar przeczytać, jednak najpierw zamierzam wziąć się za szukając kopciuszka, podobno jedna z lepszych z jej książek. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z żadną książką Hoover, ale wiem, że moja koleżanka posiada "Hopeless", więc na pewno za jakiś czas zapoznam się z tą powieścią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka już do mnie idzie :3
    Niech żyją wymiany na LC :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem dlaczego, ale zupełnie nie mam na nią ochoty, być może dlatego, że wciąż o niej wszędzie tak głośno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem już po lekturze i całkowicie zgadzam się z Twoją opinią. No, może ja trochę bardziej polubiłam Holdera, ale ogólnie wszystko co napisałaś, pokrywa się z moimi przemyśleniami. :) Jeżeli chodzi o "kontynuację", to ja jakoś nie palę się żeby po nią sięgać, bo z tego co mi wiadomo, to tylko ta sama historia z innej perspektywy. Dla mnie to zagranie czysto komercyjne i nie mam większej ochoty na tę samą historię, choć była naprawdę dobra. Ze znacznie większą chęcią zabiorę się za inne działa Hoover. :)

    Pozdrawiam,
    Skrzynka Pełna Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Nie tego spodziewałam się po Losing hope, teraz już coraz mniej mam na nie ochotę. Zamierzam jednak przeczytać, aby wyrobić sobie własną opinię. :)

      Usuń
  10. Zostałaś nominowana do 7 Grzechów Głównych Książkoholika. Więcej informacji: http://namalowac-swiat-slowami.blogspot.com/2015/07/lba-11-12-i-tag-7-grzechow-gownych.html :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nominowalam cie do przyslowiowego tagu wiecej informacji tutaj http://alotofpage.blogspot.com/2015/07/przysowiowy-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, jeszcze raz dzięki, wkrótce odpowiem na pytania! :D

      Usuń
  12. Hopeless jeszcze przede mną. Zastanawiałam się czy jest sens sięgać, gdyż słyszałam kilka negatywnych opinii o tomie 2. Jednak stwierdzilam, że muszę się sama przekonać :)

    ps zapraszam na wyzwanie ksiażkowe, moze sie skusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nominowałyśmy Cię do Liebster Blog Award :). Zapraszamy i czekamy na odpowiedzi ;).

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to już kolejna nominacja! Postaram się wkrótce odpowiedzieć :)

      Usuń
  14. Mam podobne odczucia co Ty w stosunku do Hopeless, po tych wszystkich recenzjach nastawiłam się na efekt WOW, książkę, która rozbije moje serce na kawałki, więc może dlatego. Bardzo dobrze mi się ją czytało, naprawdę polubiłam bohaterów i była to w sumie moja pierwsza książka z gatunku New Adult, dlatego miała u mnie wielki plus za poruszenie tak trudnych tematów, jednak też nie rozumiem tego szału na jej punkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I kolejna osoba recenzująca "Hopeless" :) Chyba następnym moim zakupem będzie właśnie ta książka. Wszyscy, dosłownie wszyscy, ją zachwalają. Nie mogę być w tyle, muszę się sama przekonać czy faktycznie jest taka ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna recenzja i świetna książka. Muszę przeczytać tę historie z punktu widzenia Holdera mam nadzieje że będzie tak samo dobra.
    http://ksiazkazpolki.blogspot.com/2015/07/podsumowanie-czerwca-czerwiec-dosc.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam w planach :) Oby mi się spodobała. Coś czuję, że przypadnie mi do gustu, bo lubię takie historie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam tę książkę!! Czytałam ją niedługo po premierze i w sumie w tamtym czasie nazwisko Hoover było mi obce, także nie wiedziałam kompletnie czego się spodziewać. Efekt był taki, że zostałam totalnie zwalona z nóg i zarwałam noc, by poznać finał. Naprawdę genialna historia :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)