sobota, 11 lipca 2015

2. Recenzja książki: Nie do pary - Ewa Nowak


Szesnastoletni Alek przeżywa okres buntu. Potwierdzenia własnej wartości szuka głównie w oczach płci przeciwnej, co prowadzi do kontaktów z wieloma dziewczynami. W końcu chłopak całkowicie się gubi w swoich uczuciach. Wplątuje się w niezręczne sytuacje, a zarazem traci poczucie bezpieczeństwa, bo rozpada się jego rodzina. Czy Alkowi uda się wyjść na prostą i zrozumieć, co jest w życiu ważne?

Od zawsze chciałam zapoznać się z twórczością Ewy Nowak, więc akurat wybór mój padł na jej najnowszą książkę, czyli Nie do pary. Większość z was zapewne czytało powieści tej autorki albo przynajmniej kojarzy tę pisarkę. Jej powieści zwykle zbierają pozytywne opinie, dlatego miałam nadzieję, że i ta okaże się rewelacyjna, jednak wyszło trochę inaczej...

Ewa Nowak ma naprawdę lekkie pióro, niezwykle przyjemnie czytało mi się wszystkie wydarzenia, w jakie wciągał nas Alek. Cały czas się coś działo, niezależnie, czy kończyłam czytać, czy dopiero zapoznawałam się z lekturą. Mimo że nie zawsze rozumiałam się z głównym bohaterem, Alek był naprawdę bardzo przemyślaną postacią, zdecydowanie inną od reszty, o jakich czytałam. Niestety tylko jego polubiłam, pozostałe postacie były zwykłe i bez charakteru, jedynie nadawały się do zapełnienia brakującej luki w fabule. Trochę się zawiodłam, natomiast nie zraziło mnie to do niedokończenia książki.

Nie do pary to książka, w której Alek przedstawia nam swoje przemyślenia, ale opisuje też swoje codzienne życie. Mimo monotonnego przebiegu wydarzeń, książka ma swój urok, bo ani razu nie poczułam się znudzona podczas czytania. Ewa Nowak co rusz nas zaskakuje i obdarza kolejnymi ciekawymi historiami z życia głównego bohatera.

Miałam wrażenie, iż autorka Nie do pary próbuje być cool i na siłę wcisnąć nam "młodzieżowy" slang, gdyż niektóre wyrażenia, które używają bohaterzy były takie... dziwne? Słowa matole albo bydlak niestety już nie należą do naszej gimbusiarskiej epoki :P Jeżeli już o tym mówię, to dialogi również okazały się klapą. Były sztywne i nienaturalne, mam tu na myśli, że były pisane jednym stylem, przez co większość postaci odzywała się do siebie podobnie.

Zdarzało się, że nie mogłam odnaleźć się w tej książce, zwłaszcza na początku, kiedy autorka niespodziewanie zabierała nas do wspomnień z życia Aleka. Nie wiedziałam, czy to wszystko dzieje się teraz, czy główny bohater nam to po prostu opowiada. Po kilku rozdziałach to minęło, jednak potem miałam problem z ustaleniem, ile tak naprawdę Alek ma lat, podczas rozwijającej się akcji, bowiem na odwrocie książki pisze, że szesnaście, raz wspomniano, że ma siedemnaście, a jeszcze później, że jest w klasie maturalnej.

Nie do pary ma w sobie to coś, że coraz chciwiej przewracamy następne kartki, aby dowiedzieć się, jak to wszystko się zakończy. W książce znalazłam naprawdę warte uwagi przemyślenia i cytaty, które zamierzam gdzieś sobie przepisać. Spostrzeżenie na świat, którym darzy nas Alek jest naprawdę przemyślane i interesujące, dlatego z ciekawości sięgnę po kolejne książki tej autorki, zwłaszcza po serię Miętową, którą tak dużo osób poleca. Nie do pary była naprawdę miłą i przyjemną powieścią, w sam raz na odprężenie się. Okropni bohaterowie niestety są dużym minusem tej książki, jednak wartości, w jakie nas obdarowuje Ewa Nowak zdecydowanie przeważają. Jeśli chcecie przeżyć ciekawą, przyjemną i nieobowiązującą przygodę, polecam. Książka nie zrobiła na mnie za dużego wrażenie, ale mimo wszystko sięgnę po kolejne lektury Ewy Nowak, aby przekonać się jeszcze bardziej do tej autorki.

6 komentarzy:

  1. Mnie bardzo się "Nie do pary" spodobało, ale dużą ku temu zasługą jest fakt, iż Ewa Nowak to jedna z tych autorek, które bardzo lubię i cenię! Jej książki zawsze przynoszą taką "swojskość" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo osób pisze recenzje tej książki i w sumie wszystkie są bardzo podobne :) niby książka jest przyjemna i ciekawa, ale jakoś nie na tyle, aby mnie przekonać do przeczytania :)

    Mini-book-review.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i nie jestem wielką fanką polskiej twórczości (raczej jej kompletnym przeciwieństwem), ale z twórczością pani Nowak mam zamiar kiedyś się zapoznać. Nie chodzi mi o tą książkę, ale o kilka innych, które jak widziałam były lepiej oceniane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, nie bardzo gustuję w polsiej literaturze, chociaż przyznać muszę, że będąc młodsza tylko taką czytałam i wciąż mam do niej sentyment :)

      Usuń
  4. Niestety, ale ksiązki tej autorki w zupełności nie mieszczą się w moich ramach gatunkowych. Po prostu nie czytuje takich pozycji.
    Tymczasem zapraszam Ciebie na recenzje "My, dzieci z dworca ZOO"
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com
    A! I obserwuje, bo bardzo mi się tu spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie w sumie od niedawna zaciekawiły obyczajówki, zwykle czytałam fantastykę.

    Dzięki, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)