czwartek, 20 sierpnia 2015

8. Recenzja książki: Niebo w ogniu - Emmy Laybourne


Grupa nastolatków i młodszych dzieci - uwięziona w supermarkecie, w którym ukryła się przed serią coraz to większych katastrof - uczy się, jak przetrwać i zorganizować sobie schronienie przed chaosem. Pojawienie się obcych zewnątrz burzy ich kruchy spokój i prowadzi do kolejnej tragedii, choć też daje dzieciom promyk nadziei. Okazuje się, że z lotniska w Denver władze ewakuują ludzi w bezpieczne miejsca. Jeśli tam dotrą, być może spotkają rodziców i zostaną ocaleni. W obliczu trudnej decyzji grupa się dzieli: Dean postanawia zostać w sklepie wraz ze swoją ukochaną Astrid i trójką maluchów, a jego brat Alex razem z pozostałymi wyruszają w najeżoną niebezpieczeństwami podróż do niepewnego celu. Świat po kataklizmie jest jednak jeszcze gorszy, niż się spodziewali. Ale i w sklepie nie jest bezpieczniej...

Niebo w ogniu to już druga część trylogii Monument 14. Dużo różni się od pierwszej części, ma pewne wady, jednak czy przez to wypadła gorzej od poprzedniczki?

Jeżeli czytaliście moją recenzję poprzedniej części, wiecie dobrze, że pierwszy tom wypadł naprawdę w porządku i nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie przeczytam Niebo w ogniu. Uważam, że druga część wyszła nieco słabiej, natomiast nadal nie zmieniłam zdania, że to znakomita trylogia. Za niedługo wezmę się za trzeci tom, czyli Wściekły Wiatr, jednak teraz już wiem, aby zbyt wiele od niej nie oczekiwać.

Tym razem całą fabułę przedstawia nam nie tylko Dean, ale również jego młodszy brat - Alex. Alexa zdążyłam już polubić od początku Monumentu 14. Jako postać równi się od pozostałych bohaterów, jednak w tej części nie potrafiłam tego dostrzec. Był taki sam jak Dean - styl opowiadania, przeżywanie emocji. Być może autorka nie bardzo potrafiła wczuć się w Alexa i uważam, iż trochę ją to przerosło, co jednak nie zmienia faktu, że ciekawie było czytać co rozdział inną historię. Brat głównego bohatera jest typowym kujonem, co nie raz autorka udowodniała nam to w książce. Podoba mi się jego tok myślenia i sposób analizowania wszystkiego. Szkoda, że w tej części Alex stał się postacią ''na uboczu'' i rzadko kiedy miał okazję włączyć się w fabułę.

Jestem zaskoczona, jak szybko czyta się tę serię. Akcja leci naprawdę szybko, sama byłam dezorientowana jak w zaledwie kilka godzin udało mi się ukończyć ten tom, jednak podczas czytania miałam wrażenie, iż autorka jak najszybciej chce skończyć Niebo w ogniu i zacząć pisać następną część. Moim zdaniem autorka za błyskawicznie się posuwała, czego niestety nie mogę uznać na plus. Wszelakie opisy zdążyły dawno wyginąć po pierwszym rozdziale - było ich jak na lekarstwo. Rozumiem, że cały czas coś się dzieje, ale poświęcenie jednej czy dwóch linijek na jakiś opis nie zrobi nic złego. Uboga narracja i opisy uniemożliwiały mi wyobrazić sobie tych wszystkich wydarzeń i katastrof. Śmieszy mnie, że najwięcej razy były opisywane ubrania Sahalii. Nie mam pojęcia, do czego to się przydało, bo jakby nie spojrzeć tylko jej wyglądzie autorka zaszczyciła uwagę. Czyli innych miała w czterech literach.

Oczywiście musiał pojawić się wątek miłosny (raczej wątki), a jakżeby inaczej? W pierwszej części było to naprawdę w porządku, ale tutaj były na siłę. Tak o, aby zapełnić puste stronice. Miłość Deana i Astrid od początku wydawała mi się kategorycznie niemożliwa, jednak autorka musiała coś między nimi namącić, co nie przypadło mi do gustu. Wyszło to bardzo nienaturalnie i niemożliwie. Reszta, czyli Josie-Niko i Sahalia-Alex jest sztuczna i nie przemyślana. Czy tylko ja mam takie wrażenie, że autorka wepchnęła to wszystko na siłę i bez jasnego sensu?

Mimo wszystko, nadal polecam Wam całą trylogię, choć trzeci tom jeszcze przede mną. Ciekawa fabuła, barwni bohaterowie, naturalne dialogi czynią ją niesamowitą powieścią. Nie wiem, dlaczego w tej recenzji skupiłam się na wadach, jednak jeśli czytaliście moją recenzję pierwszej części wiecie, że posiada znacznie więcej plusów, niż minusów, co nie zmienia faktów, że pierwsza część była trochę lepsza. Monument 14 to naprawdę lekka powieść, w sam raz na zrelaksowanie się po ciężkim dniu. Do wybitnych dzieł nie należy, jednak nadal uważam, że książka ma potencjał.

22 komentarze:

  1. Czytałam pierwszą czesc tej trylogi i bardzo przypadła mi do gustu. Teraz jakoś muszę dorwać kolejne czesci i znaleźć na to czas!
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia, może ci się spodoba :)

      Usuń
  2. Nie czytałam pierwszego tomu.... co prawda widzę że książki licznych stron nie mają, ale na razie nie mam czasu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo że nie ma za dużo stron, to bardzo dużo się w nich dzieje, więc ja tego zbytnio nie odczuwałam :)

      Usuń
  3. Myślę, że powinnam bliżej zapoznać się z tomem 1:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobra recenzja a trylogię mam w planach ;)
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz spotkałam się z tym tytułem. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, ale z opisu wydaje się być bardzo ciekawa. Zainteresowałaś mnie i na pewno niedługo zabiorę się za pierwszy tom c;

    http://asgardianbookholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chcę zapoznać się z tą trylogią, ponieważ polecało mi ją już dużo osób. Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić wkrótce ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś jestem uprzedzona do tej trylogii i nie mam pojęcia czemu ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro polecasz, to może kiedyś się na nią skuszę, z naciskiem na kiedyś. :)

    Dawniej biblioteczka-eileenjoy.blogspot.com, a teraz recenzandia.blogspot.com - zapraszam x

    OdpowiedzUsuń
  9. Hyyyy! Dean <3. Lubię Deanów <3. xD
    I jeszcze brat kujon? No nie... Supernaturale wszędzie już widzę xD.
    Szkoda, ja tam bardzo lubię opisy :<.
    Trylogię już kilka razy widziałam, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie. Takie postapokaliptyczne klimaty to jednak nie to, czego chcę ;).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nie oglądałam Supernatural, ale dużo osób mi go poleca, może to zbieg okoliczności :D

      Usuń
  10. Dawno już nie czytałam żadnej książki takiego gatunku, więc zaczynam się coraz poważniej zastanawiać nad tą serią. No, ale na razie dałam sobie bana na kupowanie książek, przez co muszę jeszcze poczekać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wczoraj dostałam pierwszy tom w prezencie, więc za niedługo się za niego zabiorę. Mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szalenie fascynujący jest dla mnie ogólny zarys tej serii. Czegoś takiego jeszcze nie czytałam :)

    RecenzjeAmi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam nieco odmienne zdanie, bo o ile pierwsza część mnie nie zachwyciła i raczej nie wciągnęła, o tyle druga wypadła dla mnie naprawdę dobrze, wydawała mi się dużo ciekawsza od pierwszej, choć jakoś specjalnie mnie nie porwała. Dlatego sama nie wiem, czego spodziewać się po ostatniej części.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzecie część za mną, za niedługo opublikuję recenzję. Zdecydowanie lepsza :)

      Usuń
  14. Mam tę serię w planach, ale nie wiem, kiedy znajdę na nią czas. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze nie zabrałam się za tę trylogię, ale mam takie plany ;)
    wkrainiepelnejksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedna z lepszych postapokaliptycznych książek jakie powstały dla młodzieży :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepraszam, ale jeszcze nie czytałam tej książki i nie chciałabym sobie spojlerować. No chyba, że w recenzji nie ma spojlerów z części pierwszej, wtedy daj znać, to przeczytam ;)
    Cała trylogia "Monument 14" jest na mojej liście książek do przeczytania i mam nadzieję, że niedługo będę miała szansę zapoznać się z tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)