środa, 23 września 2015

14. Recenzja książki: Zwykły człowiek - Graeme Cameron


Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny. Nikt nie wie, że od lat morduje młode kobiety. Wyrusza na polowanie jak drapieżnik, starannie wybiera ofiary. Przetrzymuje je w klatce, a potem zabija, bo tylko dzięki temu odzyskuje spokój. Taki zwykły seryjny morderca.Pewnego dnia czuje, że już czas na kolejne morderstwo. Ale po raz pierwszy precyzyjny plan zawodzi, a sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli…

Już od dawna byłam zaciekawiona temtyką Zwykłego człowieka, gdyż rzadko zdarza mi się sięgać po książki z takiego gatunku. Czytałam wiele pochlebnych recenzji tej powieści, dlatego nie mogłam się doczekać spotkania z tą książką.

Głównym bohaterem, choć nie trudno zgadnąć, jest zabójca, który w książce opisuje nam swoje codzienne życie. Jak na morderce przystało, na swoim koncie ma mnóstwo trupów, w końcu siedzi w tym bagnie wiele lat. Na początku poznajemy go jako bezdusznego i wrogo nastawionego na świat mężczyznę, który cały swój dzień spędza na łapaniu przyszłej ofiary. Nie obchodzi go świat codzienny, podczas którego, jak normalny człowiek, chodziłby do pracy czy odbierał dzieci ze szkoły. Rutyna głównego bohatera ogranicza się jedynie do jedzenia i picia, czy okazjonalnego pójścia spać. Warto również wspomnieć, że w swoim zwyczaju ma więzenie ofiary w swojej piwnicy oraz przyrządzanie potrafy ze swojej zdobyczy/człowieka. Niepokojące, a zazrazem ciekawe jest również, że morderca co jakiś czas urządza, jak sam mawia "grę", która polega na gonieniu swojej ofiary z bronią w ręce po całym lesie. Zaciekawieni?

Takich zachowań, których raczej nie jesteśmy świadkami na codzień jest naprawdę sporo, a dzięki nietuzinkowej wyobraźni autora możemy poznać zadziwiające, a zarazem ciekawe historie, w krórych udział ma tytułowy morderca i przyszły zabity (bo, nie oszukujmy się, nikt nie ma z nim szansy) Na początku nie wiemy, ile główny bohater ma lat, jak się nazywa, dlaczego jego rodzina nie żyje. W pewien sposób Graeme Cameron próbuje pobudzić czytelnikowi wyobraźnię, abyśmy sami wymyślili sobie przeszłość tej osoby. Z czasem jednak poznajemy, z kim tak naprawdę mamy do czynienia, czytając tę książkę i to jest najlepsze - możemy bowiem sprawdzić, czy nasze przypuszczenie były prawdziwe.

W Zwykłym człowieku, oprócz mrocznej i kryminalnej fabuły możemy zobserwować rozwijający się wątek miłosny, który jednak nie gra w książce głównej roli. Autor bowiem wolał skupić się na głównym bohaterze, w którym możemy doszukać się po pewnym czasie zmian, jednak czy wyszły one na dobre, musicie sami się o tym przekonać.

Przyznam szczerze, że na początku obawiałam się, czy moje słabe nerwy dadzą radę z fragmentami o mordowaniu, czy ucinaniu którejś części ciała. Ale wierzcie mi, naprawdę nie było tak źle. Co prawda, pojawiło sie kilka takich momentów, w których sceny były dość drastyczne, jak dla mnie, ale nie pojawiały się ona na tyle często, że chciałam przerwać czytanie. Coś, co mnie miło zaskoczyło, to to, że w książce spotkamy również i humorystyczne wątki, które okazały się naprawdę genialne. Ubóstwiam ironiczny humor tej książki, a scena z dwoma policjantami, którzy przyjechali przesłuchać głównego bohatera, totalnie mnie rozbroiła, dosłownie tarzałam się ze śmiechu na podłodze.

Zwykły człowiek to naprawdę dobra książka, z którą doświadczyłam kilka chwil grozy i strachu. Szczegółowo rozbudowana fabuła i akcja nie pozwalają na nudę, tym bardziej, że Graeme Cameron potrafi trzymać czytelnika w napięciu, więc sami nie wiemy, co będzie się działo na następnej stronie. Coś, co w tej książce uwielbiam, to cięte riposty bohaterów, przy któych nie w sposób się nie uśmiechnąć. Główny bohater, z którym na początku się nie polubiłam, zaskoczył mnie swoim tokiem myślenia oraz wyobraźnią. Dzięki niemu, możemy ujrzeć świat z punktu widzenie zupełnie innej osoby, co mi się niesamowicie spodobało. Zwykły człowiek to jedna z niewielu powieści o tej tematyce, która przypadła mi do gustu, dlatego zachęcam Was do przeczytania tej książki, jednak nie nastawiajcie się na mrożący krew w żyłach thriller.

Za egzemplarz do recenzcji dziękuję wydawnictwu HarperCollins

24 komentarze:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale muszę przyznać, że Twoja recenzja mnie zaintrygowała. A to ciężkie, bo ja naprawdę rzadko sięgam po książki z tego gatunku :)
    Wpisuję na listę "must read"!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Mona Te [Blog]

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie kojarzę tej książki, ale już mam na nią ochotę. Zapisałam tytuł i będę na niego polować ;)
    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki, które dostarczają grozy i strachu. Koniecznie muszę sięgnąć po "Zwykłego człowieka" ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwykły człowiek ogromnie mnie zaciekawił, bo przedstawia - tak samo, jak Zbrodnia i Kara - zbrodnię z zupełnie innej perspektywy niż tego, który przeprowadza śledztwo. Ogromnie chce ją przeczytać, a każda kolejna pozytywna opinia jeszcze bardziej mnie do tego zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już różne recenzje o tej książce i jeśli tylko wpadnie w ręce, na pewno do niej zajrzę. Z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po raz pierwszy spotykam recenzję tej książki i bardzo mnie nią zainteresowałaś. Chętnie sięgnę po ,,Zwykłego człowieka".

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tę książkę, ale niestety bardzo mnie rozczarowała. Ja dla mnie była monotonna i bez emocji.
    ps. świetne zdjęcie zrobiłaś, w pierwszym odruchu myślałam, że to jakieś pełzające robaki :))) Oj wyobraźnia moja zaczęła już buzować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już druga osoba zaczyna się bać mojego dywanu! Hahaha :))

      Usuń
  8. Książka raczej nie w moim guście. Nie lubię się bać xd

    OdpowiedzUsuń
  9. No proszę, proszę... może jak się gdzieś natknę - kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta książka bardziej mnie odstrasza niż zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wielką ochotę na tę książkę. Świat oczami mordercy - to musi być ciekawe ;) Muszę ją jak najszybciej dorwać!

    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię się bać, lubię historie o codzienności morderców, dlatego na pewno nie skreślę tej książki i jeśli wpadnie mi w ręce, to z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już jakiś czas temu zainteresowałam się tą książką, ale jak na razie jej nie przeczytałam. Szukam za to wielu recenzji, żeby dobrze zapoznać się z tym, co mnie czeka. Dopiero wtedy zdecyduję :D


    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam! Cieszę się, że Tobie również się ta książka spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie Zwykły Człowiek był za bardzo obyczajowy:(
    Aczkolwiek ciekawe było jak szybko z kata można stać się ofiarą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam i podobało mi się to, że wszystko pokazane było z punktu widzenia mordercy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. O! To książka, o której ostatnio dosyć głośno. Jednak nie przekonuje mnie fabuła i gatunek :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm gdzieś już mi się rzucił w oko ten tytuł. Brzmi naprawdę zachęcająco, choć ostatnio tego typu książki mnie rozczarowują. Poczekam na trochę dogodniejszy moment :)
    Z początku myślałam, że Twoja książka leży na... robakach! Wspaniałe zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie mroczne książki ,chętnie sięgnę po ten thriller! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)