piątek, 12 lutego 2016

31. Recenzja książki: Kamień i sól - Victoria Scott


Tella ma za sobą przerażającą przeprawę przez dżunglę i pustynię. Nie może się już wycofać. W kolejnych etapach wyścigu zmierzy się z ukrytymi niebezpieczeństwami oceanu, mrożącym oddech górskim zimnem oraz… nowymi, pokrętnymi zasadami wyścigu. Co jednak, jeśli niebezpieczeństwo leży jeszcze głębiej? Jak można ufać komukolwiek, skoro wszyscy mają jakieś sekrety? Co zrobić, gdy osoba, na której najbardziej polegasz, nagle przestaje cię wspierać? Jak wybrać między jednym życiem a drugim?Wyścig dobiega końca. Wystartowało stu dwudziestu dwóch uczestników. Kiedy Tella i ci, którzy przeżyli, stają do ostatniego etapu, jest ich zaledwie czterdziestu jeden… i tylko jedna osoba może zwyciężyć.
(źródło: bookgeek.pl)

Na premierę drugiego tomu Ognia o wody czekałam już od wakacji - naprawdę nie mogłam się doczekać kontynuacji Piekielnego Wyścigu i przekonać się kto wygra lek, dzięki któremu uzdrowi swojego członka rodziny i otrzyma obiecany powrót do domu.

Uczestnicy Wyścigu mają tym razem do pokonania dwa ekosystemy: ocean i góry pokryte śniegiem. To właśnie pod koniec czwartego ekosystemu dowiemy się, kto jako pierwszy ukończy wyścig - czy będzie to Tella?

Przyznam, że na początku czytania nie mogłam pozbyć się żalu do autorki, która w poprzedniej części uśmierciła moich ulubionych bohaterów. Nie ukrywam, że ogromnie mi ich brakowało, zwłaszcza Titusa, który mimo że w Ogniu i wodzie nie odgrywał pozytywnej postaci, ogromnie polubiłam jego unikalny charakter. To, jak zależało mu na zwycięstwie, zawziętość, odwaga i oczywiście gierki, które pomogłyby mu zostać zwycięzcą, zrobiły na mnie spore wrażenie. Za to Tella, główna bohaterka, która w poprzednim tomie ubolewała nad tym, że nie zabrała ze sobą na wyścig lakieru do paznokci, w Kamieniu i soli dojrzała, nie prosiła na każdym kroku o pomoc Guya, starała się być samodzielna i zaradna. Tella przec cały Piekielny Wyścig gorliwie dążyła do tego, aby zdobyć lek dla swojego chorego brata - w porównaniu z Titusem, dziewczyna grała sprawiedliwie i cechowała się ogromną empatią wobec innych uczestników - na każdym kroku starała się pomóc swoim sojusznikom i ich pandorom.

Nie da się ukryć, że wątki miłosne stanowią chleb powszedni w takiego typu książkach młodzieżowych, rzadko kiedy autorzy z niego rezygnują. Victoria Scott również zdecydowała się, aby wpleść w fabułę taki wątek, na szczęście nie został on wysunięty na pierwszy plan, okazał się natomiast miłym dodatkiem i świetnie sobie poradził jako chwilowy odpoczynek po pędzącej akcji i bogatej w ekstremalne wydarzenia fabule. Tella i Guy to bezwątpienia jedna z lepszych wykreowanych par książkowych, której szczerze kibicowałam przez całą książkę i życzyłam jej jak najlepiej.

Kamień i sól do świetna kontynuacja Ognia i wody, która tak samo jak poprzedniczka wywiera emocje i jeszcze z większym zapałem kibicowałam czołowym bohaterom w ukończeniu Piekielnego Wyścigu. Tella nie jest już tą samą nastolatką, wyprawa nad ocean i góry wiele ją nauczyła - stała się bardziej waleczna i silniejsza, przy czym nie zapominała o swoich kompanach, których wspierała i utrzymywała przy duchu jak tylko pomogła. Koniecznie musicie sięgnąć po tę serię, jeśli szukacie czegoś świeżego i macie dość schematycznych książek - owa seria zasługuje na dużą uwagę. Za to ja z niecierpliwością czekam na polską premierę pozostałych książek Victorii Scott.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictu IUVI.

7 komentarzy:

  1. Niedawno otrzymałam druga część i już zbieram się do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od długiego czasu poluję na pierwszy tom, więc mam nadzieję, że w końcu uda mi się go przeczytać. Ostatnio szukam właśnie czegoś świeżego i oryginalnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno w tym roku przeczytam tę serię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam tylko, aż moje oszczędności pozwolą mi na zakup tej książki ^^. Bo po pierwszej, mam naprawdę dużą ochotę na ''Kamień i sól'' :). Co do Titusa: też go polubiłam! A fragment jego śmierci czytałam chyba z pięć razy, zanim to w końcu do mnie dotarło :(. Mam też nadzieję, że Tella faktycznie dojrzeje, bo w ''Ogień i woda'' jej kreacja doprowadzała mnie do szału.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam pierwszy tom i naprawdę mi się podobał, czego powiem szczerze nie spodziewałam się :) Teraz mam zamiar sięgnąć po drugą cześć!
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak bardzo pragnę to przeczytać! Ale najpierw muszę dorwać pierwszą część :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)