sobota, 30 kwietnia 2016

35. Recenzja: Radość kwiatów - Eleri Fowler


Nigdy nie rozumiałam osób zaopatrujących się w kolorowanki dla dorosłych - niby zdarzyło mi się kilka razy zastanawiać nad zakupem takich kolorowanek, ale z drugiej strony wiedziałam, że nie wywrą na mnie oszałamiojącego wrażenia i będę żałować straconych pieniędzy. Jak jednak było naprawdę?

Radość kwiatów to moja pierwsza kolorowanka dla dorosłych, przez co niestety nie miałam okazji porównać ją z innymi. Na samym początku zaciekawiła mnie adnotacja od samej autorki, która pokrótce wyjaśnia w jaki sposób aranżuje swoje kompozycje oraz podpowiada, gdzie warto szukać inspiracji do tworzenia właśnie takich kolorowanek. W dodatku zachęca do ozdobienia Radości kwiatów nie tylko kredkami czy pisakami ale również brokatem, cekainami oraz błyszczącym papierem - liczy się przede wszystkim kreatywność i dobra zabawa. Ja natomiast, zapewne jak większość posiadaczy swoich kolorowanek, postawiłam na prostotę - zaopatrzyłam się w zwykłe dwukolorowe kredki, choć myślę, żeby resztę wykonać pisakami albo cienkopisami, aby uzyskać najlepszy efekt.


Trzeba przyznać, że kolorowanka zawiera naprawdę ogromną ilość precyzyjnie oraz niezwykle stworzonych kwiatów, motyli, pejzażów, ogrodów czy magicznych roślin, które nawet niepokolorowane robią wrażenie. Każda strona mieści w sobie cudowne ilustracje, które aż same się proszą, aby je ozdobić albo pokolorować. Jedno jest pewne - właściciel Radości kwiatów z pewnością poczuje się wniebowzięty.


Sama nie wierzyłam, ale pochłonięta kolorowaniem nie odczułam, że nawet najmniej szczegółowy obrazek może zająć kilka godzin. Podczas malowania można zrelaksować się i zapomnieć o świecie zewnętrznym - taka kolorowanka to świetny sposób na nudę, ale również na odpoczynek po ciężkim dniu. W dodatku możemy zabrać ją dosłownie wszędzie - z pewnością będę często korzystała z niej na wakacjach. Nie spodziewałam się, że książka Radość kwiatów tak mi się spodoba, dlatego jeśli zastanawiacie się, czy warto zaopatrzyć się we własny egzemplarz, bez dwóch zdań was do tego zachęcam. Cena nie jest wygórowana, nie wspominając już o tym, że taka kolorowanka na pewno posłuży nam na długo.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu HarperCollins.

5 komentarzy:

  1. Nie przepadam za kolorowankami, wystarczą mi te w ćwiczeniach z geografii ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorowanki to bardzo fajna sprawa, tylko niestety nie mam czasu na takie rzeczy :/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś uwielbiałam kolorowanie i właściwie fajnie jest widzieć, że pokazuje się tę formę relaksu jako zajęcie nie tylko dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że niezbyt przepadam za kolorowankami, to raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę warto spróbować bo tak niepozorna czynność jak kolorowanie potrafi wciągnąć jak odkurzacz a przy tym doskonale relaksuje:) Poza tym na początek nie trzeba kupować jakichś dużych zbiorów za 30-40zł tylko wydrukować sobie na próbę kilka z internetu i sprawdzić czy połkniecie bakcyla. Tu macie np. kolorowanki do wydruku dla dorosłych za darmo: Topcoloringpages

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)