czwartek, 2 czerwca 2016

36. Recenzja książki: Niezrównani - Alyson Noel


Trójka kalifornijskich nastolatków, Layla, Aster i Tommy, wchodzi do kręgu dla wybrańców – nocnego życia elit Los Angeles. Zostają wciągnięci do gry o wysoką stawkę, którą jest gwiazdka Hollywood Madison Brooks. Ryzykowną zabawę w fascynującym świecie intryg i pieniędzy przerywa wstrząsający news – Madison zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach…
(źródło: harpercollins.pl)

Niezrównani to najnowsza książka Alyson Noel, pisarki, która zyskała popularność oraz uznanie czytelników między innymi dzięki serii Nieśmiertelnych. Jacy jednak okazali się Niezrównani zbierającymi jak na razie przeciętne oceny?

Zacznę od tego, że cały motyw książki przypomina mi Plotkarę autorstwa Cecily von Ziegesar czy chociażby kultową serię Pretty Little Liars. Bogate nastolatki, markowe ciuchy, szampan, afery, trochę "kryminału", ktoś nagle zaginął. Muszę natomiast przyznać, że mimo iż nie zawsze mam ochotę sięgać po coś tak banalnego, Niezrównani naprawdę mi się spodobali. Nie spodziewałam się, że historia trójki nastolatków walczących o pieniądze, kluby i celebrytów wywrze na mnie aż takie wrażenie oraz że z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnych tomów. Niezrównani to dopiero początek serii Beautiful Idols i szczerze w to wątpię, aby zakończyła się ona tylko na dwóch/trzech tomach.

Styl pisania Alyson Noel nie jest wybitny, ale zdecydowanie przewyższa ten, na który możemy się
natknąć w co drugiej młodzieżówce. Zero zbędnych opisów drzewa/stolika na kawę, zero nudzących rozmyślań głównych bohaterów, zero tandetnego filozofowania - czego chcieć więcej? Warto również dodać, że historię poznajemy z perspektywy trzech bohaterów o zupełnie różniących się charakterach, dzięki czemu rywalizacja o wygraną staje się znacznie ciekawsza. Każdy ma inny cel, Aster zależy na poznaniu wpływowych ludzi, Layla chciałaby, aby stworzony przez nią blog o celebrytach przyniósł jej pieniądze i popularność a Tommy marzy o zrobieniu kariery muzycznej.

Fabuła urwała się w dziwnym miejscu, myślałam, że zanim autorka skończy książkę, choć jeden wątek zostanie zakończony, a nie przeniesiony do kontynuacji. Mam jednak nadzieję, że Alyson Noel ani go nie zlekceważy, ani o nim nie zapomni.

Niezrównani okazali się naprawdę dobrą książką młodzieżową, od której trudno było mi się oderwać. Zacięta walka między uczestnikami konkursu oraz wątek lekko kryminalny z pewnością zasługuje na uwagę, jestem niezwykle ciekawa jak to wszystko się potoczy w następnych tomach. Bohaterowie w książce zostali ciekawie wykreowani, każdy z nich miał swój unikalny charakter oraz sposób bycia. Aster oraz Layla nie okazały się nierozsądnymi nastolatkami, które non stop podejmowały niedojrzałe decyzje i nie miały własnego zdania. To bohaterki z krwi i kości, obie były żądne sławy i wygrania konkursu. Książka lekka, niewymagająca myślenia, natomiast mimo tego warto się z nią zapoznać, bo klimat celebrytów i samego Los Angeles pochłonął mnie do reszty. Nie jest to jednak powieść bez skaz, jednak nie da się ukryć, że w dostarczeniu rozrywki spisze się wyśmienicie.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu HarperCollins.

5 komentarzy:

  1. Jeny, apetyczna okładka. :D Zwróciłabym na nią uwagę w księgarni, trafiłam na kilka recenzji i jestem zainteresowana fabułą. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta okładka jest cudowna, piękna, magiczna i intrygująca! :) Mam tę książkę w planach i chyba w najbliższym czasie ją zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie ta książka jest niewykorzystanym potencjałem z nie dość udanym wykonaniem. Wszystko było dla mnie zbyt puste zbyt płytkie. Bohaterowie również nie przypadli mi do gustu. I chociaż chciałabym się dowiedzieć jak to się dalej potoczy, to raczej nie będę pokładać w kontynuacji jakichś większych nadziei ...
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również uważam, że książka jest świetna, ale jednak trochę mi w niej zabrakło. Mimo to jestem bardzo ciekawa rozstrzygnięcia całej sytuacji, dlatego sięgnę po następne tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam dużo głosów, że to przeciętna książka. Nie jest raczej w moim stylu, więc po nią nie sięgnę.
    Twój blog bardzo mi się podoba, postaram się zaglądać częściej :)
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)