poniedziałek, 22 sierpnia 2016

41. Recenzja książki: Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej - Sarah Dessen


Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji niespodziewanie zerwała z Lukiem. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.
(źródło: harpercollins.pl)

To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, dlatego, kiedy sięgałam po tę książkę, nie wiedziałam, czego mogłabym się po niej spodziewać: lekkiej, wakacyjnej młodzieżówki czy raczej pozycji, która zmusiłaby mnie do głębszych refleksji?

Mimo że przeczytałam już naprawdę sporo młodzieżówek, pierwszy raz spotkałam się z tak barwnie i ciekawie stworzoną główną bohaterką. Emaline nie jest typową głupiutką postacią, która podejmuje dziwne i niezrozumiałe decyzje, rozmyśla o bezsensownych rzeczach czy na każdym kroku denerwuje swoim dziecinnym zachowaniem. To dziewczyna z krwi i kości, uparta, stanowcza, ale z poczuciem humoru i optymistycznym podejściem do życia. Chcąc nie chcąc, dostrzegłam sporo podobieństw między mną a główną bohaterką, nawet okazało się, że na pewne sytuacje zareagowałybyśmy dokładnie tak samo, dlatego jak nie mogłabym polubić postaci, jaką jest Emaline?

Sarah Dessen w swojej książce przedstawia nam trzy różne historie: relacje ojca z córką, tworzenie filmu dokumentalnego oraz wątek miłosny między Emaline a studentem z Nowego Jorku. Pod koniec czytania odniosłam jednak wrażenie, że zostały one trochę niedopracowane, przez co powstał pewien chaos, z którym niestety autorka sobie nie poradziła. Spodobał mi się jednak sposób, w jaki Sarah Dessen opisała zerwanie Emaline z Lukiem, ponieważ nie był oni ani zbyt przerysowany, ani dramatyczny.

W książce poznajemy mnóstwo bohaterów, których albo pokochamy za ich dialogi, ciekawe charaktery albo znienawidzimy za ich płytkość, przewidywalność oraz nijakość. Ja jestem bliższa temu drugiemu - o ile Luke'a zdążyłam nawet polubić, to Theo irytował mnie, odkąd jego imię pojawiło się po raz pierwszy w tej książce. Reszta postaci również nie została nadzwyczajnie wykreowana - takich Morrisów, Amber czy Luków z Gwiazdki z nieba... możemy spotkać w większości młodzieżówek.

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej to wakacyjna lekka lektura idealna dla nastolatek - na pewno każda z nich znajdzie w niej coś dla siebie. Z ogromną przyjemnością przewracało mi się kartki tej powieści, ponieważ Sarah Dessen potrafi uzależnić swoim lekkim piórem jak mało kto. Podobał mi się także klimat tej książki; taki spokojny, wakacyjny, przy którym można się wyciszyć i zrelaksować.

Dużym plusem książki jest przede wszystkim nieprzewidywalność, bowiem niezwykle trudno było mi się domyślić zakończenia tej historii. Jeśli miałabym sięgnąć po inną książkę Sarah Dessen na pewno zrobiłabym to jak najszybciej, natomiast miałabym małe obawy dotyczące bohaterów.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu HarperCollins.

3 komentarze:

  1. Hm.. Ja rzadko już czytam młodzieżowe książki. Praktycznie już w ogóle, bo wyrosłam z tego. Są tylko niektóre wyjątki. Na razie mam mieszane uczucia. Z jednej strony trochę mnie to intryguje, ale z drugiej wolę coś bardziej dla dorosłych ;)
    Pozdrawiam,
    http://www.sekretny-trop.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężko spotkać nieprzewidywalne książki, więc z chęcią przeczytam kiedyś tę powieść ^^ No i plusem jest to, że bohaterka wreszcie jest normalna, co rzadko się zdarza XD


    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że Emaline nie jest taką typową, irytującą bohaterką, jakie często można spotkać w młodzieżówkach. Książka zapowiada się ciekawie, więc zapamiętam ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)