środa, 13 lipca 2016

39. Recenzja książki: Jeden dzień - David Nicholls


Emma i Dexter spotykają się w noc po ceremonii zakończenia studiów. Jutro każde pójdzie własną drogą. Gdzie będą w ten dzień za rok? Za dwa lata? I każdego następnego roku?
(źródło: lubimyczytac.pl)

Już od pewnego czasu nie przeczytałam żadnej dobrej książki - w głównej mierze mam na myśli takiej, o której nie będę w stanie przestać myśleć i która z pewnością dołączy do moich ulubionych. Kiedy zabierałam się za czytanie Jednego dnia, nawet przez myśl mi nie przyszło, że ta powieść zrobi na mnie takie wrażenie i nie pozwoli zapomnieć o sobie na długi czas.

Akcja książki rozgrywa się przez dwadzieścia lat - na początku poznajemy Emmę i Dextera jako młodych i szalonych absolwentów collegu a na końcu żegnamy dwójkę dorosłych ludzi, którzy zdążyli poznać gorzki smak życia. Z początku historia przypominała mi trochę książkę Love, Rosie, ponieważ w obu tych lekturach mamy do czynienia z dwójką przyjaciół, którzy przez połowę życia skrywają swoje prawdziwe uczucia do siebie i okazuje się to tylko kwestią czasu, kiedy główni bohaterzy wreszcie wyznają sobie to, co powinni ujawnić jakieś dwadzieścia lat temu. Na szczęście mogę powiedzieć, że w tym przypadku Jeden dzień nieznacznie różni od Love, Rosie, dlatego jeśli książka Cecelii Ahern nie przypadła wam do gustu, nie zniechęcajcie się do Jednego dnia - historia Emmy i Dextera jest naprawdę zaskakująca.

Emma i Dexter to jeden z lepszych duetów w książkach, jakie miałam okazję czytać, nie dość, że zostali świetnie i niepowtarzalnie wykreowani, to zabawne teksty, jakie wymieniają między sobą z pewnością zostaną mi w głowie najdłużej. Tak, dialogi to bardzo mocna strona tej książki, ponieważ jeżeli w życiu Emmy i Dextera nie dzieje się za dobrze i jesteśmy mocno niezadowoleni z zachowania bohaterów, na pomoc przychodzą dialogi w wykonaniu tej dwójki, które zrekompensują nam rozczarowanie w niektórych rozdziałach. Jak już wspominałam, nie spodziewałam się, że ta powieść okaże się tak dobra - sięgając po tę pozycję, spodziewałam się raczej nudnej i oklepanej obyczajówki.

Poruszająca, życiowa, zabawna - te trzy określenia od razu przychodzą mi na myśl, kiedy pomyślę o tej książce. Powieść Davida Nichollsa może sprawiać wrażenie idealnej na ekranizację jakiejś banalnej komedii romantycznej, a prawda jest taka, iż Jeden dzień to fantastyczna książka o miłości i przyjaźni, którą zapamiętam na długo i którą z pewnością będę polecała osobom, które lubią tego typu książki. David Nicholls ma naprawdę świetne pióro, mimo że wydaje się lekkie i nieskomplikowane, na pewno nie jest typowo młodzieżowe, tylko bogate w świetne opisy i przeróżne szczegóły.

Jeden dzień to książka, o której nie mogę przestać myśleć. Znakomici i nieschematyczni bohaterowie, świetne dialogi, wzruszająca historia - każdy musi to przeczytać! Ekranizacji na pewno sobie nie odpuszczę, z tego, co słyszałam, naprawdę warto się z nią zapoznać.

5 komentarzy:

  1. Książki nie czytałam, ale oglądałam film i szczerze powiedziawszy to zakończenie strasznie mnie zirytowało. Rozumiem, że miało być dramatycznie, no ale jakoś mi to nie pasowało. Może w książce jest to lepiej przedstawione. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż zaczęłam żałować, że nie kupiłam tę książkę kiedy miałam na to okazję :( Teraz przynajmniej będę wiedzieć, że warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę w planach, koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę już jakiś czas temu i mi również bardzo się spodobała. Myślę, że kiedyś jeszcze do niej wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie również książka była warta przeczytania i uważam, że można z niej coś wynieść. Po więcej zapraszam: http://zoltoiniebiesko.bloog.pl/id,355961564,title,Jeden-dzien,index.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy Twój komentarz, bowiem motywuje on do dalszego pisania oraz prowadzenia bloga. Miło mi również będzie, jeśli dołączysz do obserwatorów :)